Jesteśmy teraz w okresie Triduum Paschalnego, najważniejszego okresu w kalendarzu liturgicznym katolików. We wszystkich katedrach oraz świątyniach obchodzone są tradycyjne obrzędy związane z Ostatnią Wieczerzą, pojmaniem Jezusa, a w końcu z jego skazaniem i ukrzyżowaniem. To jest taki wyjątkowy czas na nawrócenie, żal za grzechy czy wręcz nawrócenie. Ale dotyczy to jak widzę tylko wiernych. Ich pasterze na taki gest nigdy się nie zdobędą. Nawet ci, którzy od Środy Popielcowej, uczestniczą w procesie karnym ordynariusza tarnowskiego, bp Andrzeja Jeża (rocznik 1963), w tych dniach ponownie wskoczyli w swoje ukochane złote szaty, chwycili za złote pastorały, przy ołtarzu wznoszą złote kielichy i pateny i mają się dobrze. Jak zawsze.
I nawet im na myśl nie przyjdzie, że być może ten Ukrzyżowany i Udręczony na Golgocie Chrystus, także za ich grzechy, to głównie od nich domaga się nawrócenia i żalu za ich liczne upadki moralne.
Obrzędy Wielkiego Tygodnia są niezwykle wymowne i symboliczne. To właśnie w Wielki Czwartek biskupi obmywają nogi starszym kapłanom czy mężczyznom blisko związanym z instytucjonalnym Kościołem.
A dlaczego w tym dniu nie umyto nóg udręczonym i poniżanym przez wieki kobietom? To właśnie kobietom instytucjonalny Kościół winien oddać, chociaż w tak symboliczny sposób, swój szacunek. Bo to je poniżał, traktował jak katolika drugiej kategorii i do dzisiaj kobiety, choć są zdecydowanie lepiej wykształcone od swoich duszpasterzy, nadal są pozbawione praw, jakie przynależą w Kościele mężczyznom. Nawet mniszki czy siostry zakonne nie mają szans na równouprawnienie w szeregach Kościoła. I kto o tym kiedyś zdecydował i decyduje do dzisiaj? Wyłącznie mężczyźni, ci w sutannach czy habitach zakonnych.
A może w tym roku bp Andrzej Jeż powinien umyć nogi w swojej katedrze dzieciom, dziewczynkom i chłopcom, których w tak potworny sposób skrzywdzili liczni księża diecezji tarnowskiej. Dewianci seksualni, którzy przez pokolenia byli chronieni przez tarnowską kurię biskupią.
Z obrzydzeniem obserwowałem procesję księży diecezji tarnowskiej, którzy wczoraj tak uroczyście wkraczali do tarnowskiej katedry. Za nimi kroczyli wszyscy biskupi i dostojnicy diecezjalni. Tak, w tej procesji tarnowskiego kleru poznałem też twarze kilku z nich. Należało tylko splunąć im pod nogi. Jak wam nie wstyd, obłudnicy.
W Wielki Piątek uroczyście adorujecie też Krzyż z Ukrzyżowanym Jezusem. To tylko takie teatralne gesty. Puste gesty, bo wielu z was w nic nie wierzy. I pewnie nigdy nie wierzyło. Gdyby tak nie było, żylibyście inaczej. No, przepraszam. Wierzycie. W mamonę, władzę i wygodne życie.
Chrystus w tych dniach nie pozwoliłby się ubrać w te wasze złote uroczyste szaty, nie piłby z tych waszych złotych kielichów, nie zasiadałby na waszych tronach w żadnej katedrze. On jak mył nogi w Wieczerniku swoim uczniom, to robił to w poczuciu miłości. Dlatego w tych dniach stałby przy tych, których wy codziennie i to od wieków krzywdzicie. Tych najuboższych, tych skrzywdzonych i tych opuszczonych.
Ale ten teatr dla prostego ludu się wkrótce skończy. Spotkamy się ponownie w sądzie Andrzeju, a tam znowu będziesz siedział nie na tronie, ale na ławie oskarżonych...