poniedziałek, 2 czerwca 2025

Z CYKLU: A U NASZ NA WSI. RADOŚĆ NIESŁYCHANA

Frekwencja ostateczna 73,62%
 
Poszczególni kandydaci na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej otrzymali następujące liczby głosów ważnych:
 
1 NAWROCKI Karol Tadeusz 283
2 TRZASKOWSKI Rafał Kazimierz 74
Razem 357
 

 

czwartek, 22 maja 2025

Z CYKLU: WSI SPOKOJNA WSI WESOŁA

 

Zagaduje mnie pod sklepem uśmiechnięta koleżanka:
 
- Na kogo głosowałaś?
- Miałam zamiar na Senyszyn, ale w końcu dałam głos na Biejat - mówię.
- Zgłupiałaś? Ja bym wzięła siekierę i rozje..ła tej ku...ie łeb!
 
A dzisiaj wreszcie "zebrałam się na odwagę" i zajrzałam na stronę mojej Komisji Wyborczej:
 
Poszczególni kandydaci na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej otrzymali następujące liczby głosów ważnych:
1 BARTOSZEWICZ Artur - 1
2 BIEJAT Magdalena Agnieszka - 14
3 BRAUN Grzegorz Michał - 37
4 HOŁOWNIA Szymon Franciszek - 14
5 JAKUBIAK Marek - 1
6 MACIAK Maciej - 0
7 MENTZEN Sławomir Jerzy - 56
8 NAWROCKI Karol Tadeusz - 161
9 SENYSZYN Joanna - 4
10 STANOWSKI Krzysztof Jakub - 1
11 TRZASKOWSKI Rafał Kazimierz - 33
12 WOCH Marek Marian - 0
13 ZANDBERG Adrian Tadeusz - 7
Razem 329
 

 

sobota, 17 maja 2025

CICHO SZA

Wieczorem Ziąb znika i od razu pojawia się Próżnia. Wypełnia ogród i wbrew prawom fizyki napiera na ściany, płoty, łamie gałęzie, unosi mnie z hamaka i strąca na ziemię. 
 
- Nie śpij – syczy mi do ucha. – Jak można spać, kiedy piekło się piekli, wulkany się zmawiają na zbiorową erupcję, a kraj się kiwa nad przepaścią niczym zamroczony pijak. 
 
Chyba ją wkurza jej czysta abstrakcyjność i brak jakiegokolwiek fizykalnego znaczenia. I że ja sama tak się bujam bez celu, zapadnięta w tę swoją otulinę z miękkiego, nie ulegającego biodegradacji polaru, zaplątana w rękawy i nogawki, skrępowana przez bawełniane spodnie i koszulki, które się zbiegły po pierwszym praniu, bo producent zaoszczędził na dekatyzacji. 
 
Otwieram oczy. Wszędzie trawa i dmuchawce. Ziąb unosi mnie z ziemi i wsuwa na leżak. Leżę wśród miękkich koców, chłodnych poduszek, z każdym poruszeniem coraz mocniej zapadam się w tę otulinę.
 
Rzeczywistość odrasta jak perz po orce. Z wiecznie żywych kłączy, z nabrzmiałych nasion, z pyłu, prochu, ze wszystkich stron. W ogrodzie kiełkuje groch, marchew, cebula. Wystarczy, aby przeżyć. Chodzi o podtrzymanie prostych procesów fizjologicznych. Takie rzeczy jak wolność, myślenie, piękno czy szczęście? Tym z determinacją zajmują się profesjonaliści. Wkrótce dostanę kolejny rok ważności konta, skuteczny lek na wzdęcia i wybranego prezydenta. I od tej pory wszystko będzie inne.
 

 

czwartek, 10 kwietnia 2025

PLECIEŃ

O piątej rano świat dopiero się tworzy. Wszystko  co ciemne, bezlistne, poszarpane wiatrem, rozpadło się wraz z nocą. Teraz, kiedy na nowo palą się latarnie, widać dokładnie, jak świeży świat osypuje się z góry, z czegoś niedostrzegalnego, z jakiejś chmury, z jakiegoś nieba, Bóg wie skąd. Nabierają kształtu ośnieżone gałęzie, druciany płot, uchylona furtka, zarys drogi – jeszcze zbędnej, bez śladów łap ani stóp.

Kiedy wchodzę w las, gumowe podeszwy traperów ślizgają się po liściach. Ciało balansuje niezdarnie na taflach lodu. Nic nie szkodzi, nikogo tutaj nie ma. Mam jeszcze chwilę, zanim wzejdzie słońce, rozpuści śnieg i twardym węglem obrysuje drzewa, zanim rozpieją się koguty, zatarabanią budziki, a kartki z kalendarzy ogłoszą kolejny dzień kwietnia.

Mam jeszcze chwilę, żeby się zapaść w ten chłodny, wyścielany dzieciństwem sen, w którym kawałki tępego żelastwa służą za łyżwy, lód na łące za lodowisko, a letnia sukienka mamy za strój mistrzyni jazdy figurowej na lodzie. Odnajduję mały, skorodowany kawałek dzieciństwa, przegniły rupieć, cały ten sentymentalny bajzel. Nierzeczywistość, w której nie czuję się nieporadnie i śmiesznie.


 

czwartek, 23 stycznia 2025

Z LASU WZIĘTE

Pewna Sosna z Żałosna kusiła Drwala z Dołów:
Weź mnie! Będę ci belką, progiem, nogą od stołu!
A Drwal na to: Cóż, kotku,
Jesteś pusta w środku.
Tak została nobliwą kołyską dla dzięciołów.
 

 

sobota, 7 grudnia 2024

Z CYKLU: DAWNO TEMU W HUCIE GRUSZCZYNO

 

Pokój nauczycielski.
Od lewej: Balbina, Tata, Mama, Wojciechowska, Końskówna, pani Jola.
 
 

 Nie chciałabym krytykować Taty, ale to Mama wygląda na dyrektora.
🙂

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Z CYKLU: FALOWANIE I SPADANIE. POGRZEB


Pokornie siedziałam, stawałam i klękałam w kościele, słuchałam kazania i narastało we mnie przekonanie, że oto w tych zabytkowych, porastających pleśnią wnętrzach, na moich oczach (a raczej uszach), nad sosnową trumną odjaniepawla się niezłe świństwo.
 
Proboszcz, sam mający niejedno za uszami, głosił długie kazanie o wolnej woli otrzymanej od Boga i wzdychał głęboko nad wyborami, które prowadziły nieboszczyka przez jego krótkie, ale grzeszne i bezbożne życie. 
 
Kolana w kościele bolą tylko trochę, o wiele mocniej boli niesprawiedliwość. Złożony w trumnie Parafianin był tylko tym, kim mógł być. Nie ukradł nawet śliwki spod drzewa, nie krzywdził, nie napastował. Wychowany biednie ale honorowo przez chorą psychicznie matkę, wykarmiony chlebem i grzybami, obarczony upośledzeniem umysłowym, alkoholizmem oraz schizofrenią z urojeniami i halucynacjami, nie umiał o siebie zadbać. Mieszkał samotnie i łapał prace dorywcze, przeważnie najcięższe i najbardziej smrodliwe. Płacono mu marną gotówką, piwem i papierosami. Do kościoła nie zaglądał, a i ksiądz po kolędzie nie odwiedził go ani razu, no bo:"ty masz pojęcie, jak tam u niego w domu jest?!" Ktoś tu coś mówi o wolnej woli? Naprawdę?
 
Przypomniał mi się tamten fatalny pogrzeb, gdy natknęłam się na poniższą rozmowę z naukowcem, neurobiologiem. Pomyślałam sobie, że z bogatej palety popełnianych przeze mnie błędów, jednym z najprzyjemniejszych jest błąd konfirmacji. Fajnie jest sięgać po argumenty, które potwierdzają przyjęty pogląd, które świadczą za tym, co się wydaje. Państwu również polecam, jakkolwiek - na dłuższą metę - nie polecam. Tylko aktywnie sięgając po argumenty strony przeciwnej, szukając zaprzeczeń teorii, którą się uznaje i w którą się wierzy, można uniknąć błędnych przekonań. 
 
Zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom istnienia wolnej woli - nagranie polecam.