Westchnął Kawek: - Któraż to wiosna nad Miasteczkiem.Czyżbyś posiwiała, moja Kawko, troszeczkę?- Kraczesz Kawku jak wrona!Tej wiosny na salonachRządzą nie małe czarne, ale kawki z mleczkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz