wtorek, 10 września 2019

INNA BAJKA

Światełka. Do migotania. Dzień dobry! - wprawia mnie w zdumienie Książę. Nie jestem gotowa na spotkanie z Księciem. Nie chodzi mi nawet o perspektywę oślizgłego pocałunku. Mam siano na głowie, a gumowy kalosz, który grzęźnie w błocie, w niczym nie przypomina złotego pantofelka. Dużo tu pijawek! - wybija mnie z introspekcji Książę. Głos ma do złudzenia podobny do Księcia, skrzekliwy i podbarwiony przeciągłym rechotem. Jednak wbrew woli zauważam, że to nie Książę tak mnie zagaduje, lecz postać z całkiem innej bajki: prostaczek, samotnik, największy niezguła, żyjący tu sobie długo i szczęśliwie, z dala od smoków, pijawek i innych krwiopijców. Przyglądam się przez chwilę jak rządzi sprawiedliwie swoją puszką piwa i paczką papierosów. Tymczasem Książę znika na zawsze w świecie pijawek. Już go nie ma i nie będzie. Są jeszcze światełka - do migotania. Ale to już inna bajka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz