sobota, 5 listopada 2022

ŚNIŁA MI SIĘ WOJNA

Prześladuje mnie ten sen. Przyjrzyj się, mówi, zobacz
jak hipnotyczne jest światło, którym potrafi wybuchnąć
płonąca gazeta. Widzę jak
zwija się do środka suchy liść. Zimny jest popiół,
z którego wygarniam zwęglone litery,
odłamki metalu, serie słów, kości
rzucane nonszalancko na stoliki historii.
W moim bezlitosnym śnie są śmiertelne
nie tylko płatki naskórka, skrawki papieru, włosów, paznokci.

Niekiedy zdarza mi się obudzić, tak jak dzisiaj,
z palcem wskazującym na ekranie smartfona,
z szumem deszczu nad głową, z dziurawym listkiem
przyklejonym do ust. Przejęta nasłuchuję śpiewu bogatek.

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz