poniedziałek, 6 lutego 2023

SŁUSZNIE I ZBAWIENNIE

Podoba mi się pomysł Babińca Literackiego na cykliczną publikację powtórzeń "Krótkiej piłki". Podziwiam Izę Izabela Fietkiewicz-Paszek za jej publikacje, jednak za odcinek poświęcony Ka Klakli Ka Klakla jestem jej wdzięczna i to dozgonnie. Twórczość autorki, jej język, niezwykły ale też bezlitosny świat jej prozy i poezji spadły na mnie jak strumień lasera, jak manna, balsam na skołataną duszę i ciało. :-)
 
ŻAŁOBA PO KOCIE
 
Traktuję tę książkę bardzo osobiście. Z pobudek narcystycznych: cały tomik jest o mnie. Nie ma wiersza, w którym bym na znalazła jakiejś cząstki własnych doświadczeń. Każdy wiersz legitymizuje moje widzenie świata, całą gamę moich emocji i uczuć. Mało tego -wyciąga do mnie rękę i mówi: To jest w porządku, masz prawo czuć to wszystko: tęsknotę, samotność, lęk przed przemijaniem, potrzebę bliskości, ale też zaistnienia w świecie. Jednak nie za wszelką cenę. "nie zgadzam się na spóźnioną zorzę" - pisze poetka. Trafia w sedno.
 
Dla kogoś, kto tak jak ja, ma problem z dostępem do własnego wnętrza i generalnie nie pozwala sobie na zbyt wiele, poezja Ka Klakli może działać wyzwalająco i oczyszczająco. Czasami łapię się na tym, że traktuję jej wiersze nieco instrumentalnie, że używam ich jako protezy, która zastępuje mi własne braki w wyrażeniu buntu przeciwko zniewoleniu wychowaniem, oczekiwaniami innych, tradycją, religią, patriarchatem, ale też własnymi ambicjami, marzeniami, oczekiwaniami. Także buntu przeciwko temu, z czym się zderzam przez całe długie życie: przeciwko segregacji ludzi ze względu na płeć, statusu majątkowy, kompatybilność z jedynie słusznymi nurtami politycznymi i wyznaniowymi. 
 
Dotarcie do sedna obserwowanych zjawisk nie zawsze jest dla mnie proste, zwłaszcza gdy w grę wchodzi przemoc i opresja. Dla przykładu: widzę relację z pielgrzymki fanatycznych rycerzy i pierwsze, co się pojawia, to dezorientacja i lęk, chęć ucieczki.
"monokultura z bezpłciową fragmentacją plechy i
z dzieworództwem na sztandarach w kolorze krwi" - czytam u Klakli i, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przychodzi oczyszczający gniew.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz