sobota, 31 października 2026

REFLEKSJE ŚLICZNE, MAŁO PATRIOTYCZNE

12 tysięcy lat temu, na terenie dzisiejszej Turcji, jakaś tajemnicza cywilizacja budowała Göbekli Tepe.
 
12 tysięcy lat temu nad obszarem dzisiejszej Polski panoszył się lodowiec. Nad powierzchnią lądu sunął potężny, gruby na 2 kilometry, jęzor zmrożonej wody, Przez 100 tysięcy lat niszczył całe wcześniejsze życie: wypierał to, co zdołało się przemieścić, a wszystko, co pozostało, mielił i łączył ze skałą. 
 
10 tysięcy lat temu, po ustąpieniu lodu, rośliny, zwierzęta, mikroorganizmy, a także ludzie ze wschodu, zachodu i południa, z trudem zasiedlali dziwne, zimne, mokre i martwe tereny dzisiejszej Polski. 
 
Ilu z nich niosło geny budowniczych Göbekli Tepe? Ile genów ludzi, którzy budowali Göbekli Tepe, wciąż krąży w genomie prawdziwych Polaków? Może w moim DNA?
 
😃 
P.S. Zdjęcie stanowiska w Göbekli Tepe pożyczone z Wikipedii. 
 


niedziela, 11 października 2026

P.S.2. PISZĘ, BO MOGĘ

 JESZCZE O LALCE 


W powieści Prusa, czytanej po latach na nowo, zwróciły moją uwagę, włożone w przemyślenia Wokulskiego, oskarżenia pisarza pod adresem twórczości poetów romantycznych, kościoła, tradycji itd., które to siły uniemożliwiają traktowanie kobiet w sposób podmiotowy. A to cenna część dzieła literackiego, rzeczywiście pominięta w filmie. 
 
W powieści natomiast Prus traktuje mniej spektakularnie sprawę, narzuconego przez w.w.siły, sposobu traktowania mężczyzn przez kobiety. Obserwujemy zachowania i wyciągamy wnioski, a to jest zawsze subiektywne. 
 
Film od początku do końca więzi bohaterów w narzuconych ramach, ale już w serialu bohaterowie podejmują próbę wyzwolenia. Grają wprawdzie znaczonymi kartami, ale mamy świadomość, a nawet pewien rodzaj satysfakcji, że to się należało bufoniastym strażnikom porządku społecznego. Wokulskiemu się prawdopodobnie udało, zyskał przyjaciela, druha od marzeń i nowy sukces finansowy. Izabela pozostała w symbolicznej drodze - mamy tylko nadzieję, że z zawartością kuferka i świadomością wyprowadzenia w pole swoich okupantów jakoś sobie poradzi.
 

sobota, 10 października 2026

LIMERYK LALKOWY, DZIAŁKOWO-NETFLIKSOWY

 

Pojęła Wydra spod Śrema,
Że jej życie - to żadna bohema,
Kiedy mąż przez sen mruczy:
"Ty chuju borsuczy",
A ona nic z tego nie ma.
 
Zdjęcie zrobione w Gorzowie na działce Iwo Ka
P. S. Fanką Sandry Drzymalskiej jestem od filmu o Simonie Kossak. 



piątek, 9 października 2026

LALKA

 

Byłam wczoraj z Wnuczką (tegoroczną maturzystką) na Lalce.
Wyszłyśmy z kina z poczuciem świetnie spędzonego czasu. Wbrew krytycznym opiniom, które docierały do nas przed seansem, bardzo nam się podobała postać Izabeli Łęckiej - okazała się zgodna z naszymi wyobrażeniami (obie jesteśmy świeżo po lekturze książki).
Wokulski przekroczył nasze oczekiwania. Trochę nas zaskoczył, ale też zachwycił klimat jego sklepu, do innych dekoracji również nie miałyśmy zastrzeżeń. Stuprocentowa zgodność z jakąś wersją prawdy historycznej w tym względzie niewiele nas obchodzi, ludzie są o wiele ciekawsi.
A tak poza tym i wczoraj, i jeszcze dzisiaj miałyśmy o czym pogadać, zarówno na bazie filmu jak i książki. I to też się liczy. 
 

 

czwartek, 1 października 2026

sobota, 19 września 2026

LIMERYK KRÓTKI O TYM, CZYM JESIENIĄ PACHNĄ OGRÓDKI.


Rzekł Major Pomidor z Trybuny:
Żołnierze! To powód do dumy,
Nie obciach i męka!
Niech żaden nie pęka,
Gdy liście mu rwą na perfumy!