Rok przesypał się przez palce,
zdarł się w pralce, zgniótł w suszarce.
Lenił się, czasami dąsał
w oknach, w skrablach, w kocich wąsach,
w domach, w maskach, na uwięzi,
drżał w szpitalach, w mediach rzęził.
Żegnał lęk, nadzieję witał -
Rok Polskiego Emeryta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz