"Organizują publiczne męskie różańce, które są nie tylko modlitwą, ale również manifestacją siły" - mówi dla Onetu Jarosław Makowski, teolog i filozof.
Ulice Ełku zapełniły się około 4 tys. członków męskiej wspólnoty Wojownicy Maryi. W weekend zorganizowano procesję różańcową. - Wprost.
Mam więcej pytań, ale niech pozostaną tylko takie:
2. Czy manifestacja na 4 tys. osób, nazwana procesją, wymaga jakiegoś zezwolenia?
3. Czy organizacja, która wymaga od swoich członków przejścia przez formację, zdania egzaminu oraz przystąpienia do uroczystego aktu Pasowania Mieczy, nie jest aby bojówką?
4. Czy organizacja, która wpuszcza tylko mężczyzn, ma prawo domagać się od kobiet zaufania i innych pozytywnych reakcji?
Byłam dzisiaj w kinie na "Klubie cudownych kobiet". Spodziewałam się komedii, a zryczałam się jak bóbr. Film, którego akcja rozgrywa się w Irlandii w roku 1967 - to dramat o samobójstwie, żalu, kłamstwach, depresji, aborcji, przecinających więzi rodzinne kłótniach, których oczywistym i jedynym racjonalnym źródłem jest patriarchat oraz presja społeczna, rozkwitające na żyznym gruncie katolicyzmu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz