Sypie śnieg, niezbyt gęsty. Pomarańczowe światła pulsują na dachach piaskarek i spycharek, na drodze tworzy się korowód aut, które częściowo blokują ruch, ale kierowcy pokornie zdejmują nogę z gazu i wzdychają z wyrozumiałością, a nawet z uznaniem, bo przecież pada śnieg, drogowcy się mobilizują, to wszystko dla naszego dobra, wszyscy to rozumiemy i popieramy.
Korowód sunie i znika za zakrętem, ale droga pozostaje biała i grząska. Pługi nie spychają śniegu, piaskarki nie rozsypują piasku. Bo taki śnieżek, to nie śnieżyca, wszystko zaraz i tak samo się roztopi. Można podnieść wyżej łapy spycharek, zamknąć spusty piaskarek. Będzie szybciej i taniej. Ale happening być musi. Czemu służy - do końca nie wiadomo. Czy aby na pewno?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz