czwartek, 25 stycznia 2018

Zimny błękit

Nie zwiodą mnie lustra, mróz nie wyprowadzi w pole. Na nic by się zdały tabliczki z trupią czaszką i napisem : "Niebobrom wstęp niedozwolony". Dzisiaj jestem bezwzględna, jestem wywiadowcą, już się prześlizguję pod podczepionym do miny drutem i zakradam - prawie bezszelestnie. Wkoło barykady, fosy, doły. Coś się kotłuje, coś się przeprawia tuż pod powierzchnią. Wiosło bije gniewnie o nieprzejrzystą taflę. Większość walczących tu o przetrwanie stworzeń jest drapieżcami, a wszystkie zwierzyną. Wyczuwam grawitację jądra tego frontu - wolę pozostać na dalekich peryferiach.
Tymczasem przymrozek droczy się z drzewami, przyprawiając im kolce, dzisiaj blue.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz