Można oddawać się, albo wpatrywać w niebieskie światełka. Kierować się w stronę świerków gubiących igły, kwiatów tracących świeżość pośród wstążek i wyrazów. Zastygać w czarnym uniformie.
Próbowałam się zabezpieczyć, zakutać, opatulić - nieskutecznie.
Przemarzłam przez kilka warstw.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz